Po chwili podszedł do nas kelner. Spytał się co podać. Zayn, jak też Zain zamówił pizzę hawaii, a ja poprosiłam o kalmary. Wzięłam tak samo jak Zayn pepsi. Po 5 minutach ponownie zjawił się kelner. Od razu podał rachunek. Kątem oka zobaczyłam, że to wszystko kosztowało go 900 zł. Spytałam się go, czy mam za siebie zapłacić? On się tylko zaśmiał. W okolicy był park. Pojechaliśmy tam. Zaczęliśmy po nim chodzić. Kompletnie nie wiedziałam, gdzie jestem. Nie znałam tej okolicy. Po chwili Zayn złapał mnie za rękę. Nie wiem, czy wyczuł, że się boję. Ale od razu uspokoiłam się.
-Już lepiej?
-Tak.-powiedziałam nieśmiało.
Poszliśmy dalej. Potem odwiózł mnie do domu. Na koniec pocałował mnie w policzek.
Podziękowałam i weszłam do domu.
Jak zwykle nikogo nie było. Włączyłam telefon. Nieodebrane połączenia: Emily *50
Byłam na siebie wściekła. Próbowałam się do niej dodzwonić. Nie odbierała. Ale to było chyba jasne, przecież była 23 godzina.
Przebrałam się w piżamę i poszłam spać.
.......................................................................
Obudziłam się o 10. Szybko ubrałam, się zjadłam śniadanie i poszłam do Emily. Tam zastałam jej zapłakaną mamę. Powiedziała mi, że Emi leży w szpitalu.
-A co się jej stało?
-Próbowała się zabić.....
środa, 15 stycznia 2014
sobota, 11 stycznia 2014
ROZDZIAŁ 2
Całkowicie zapomniałam o Emily. Była już jakaś 13 kiedy wróciłam do domu. Rodzice nie przejmowali się tym, gdzie byłam przez całą noc. Widocznie nie było ich w domu. No tak! Miałam o 18 spotkać się z Emily... Ale. To miało być wczoraj. Szybko wyciągnęłam telefon z kieszeni, a przy okazji z numerem telefonu do Zaina. Pierwsze co zrobiłam, to zadzwoniłam do niego.
-Halo?-Odebrał.
-Cześć, tu Veronica. Mam pytanie, czy moglibyśmy się spotkać o 19?
-No jasne,przyjadę po ciebie o 18:30. I rozłączył się...
Całkowicie wtedy nie obchodziło mnie, skąd wytrzasnął mój adres. Ważniejsze było to, że wreszcie się z nim spotkam! Gdy była już 17, zaczęłam się szykować.Gdy zaczęłam malować usta moją pomadką z Avon zadzwonił telefon. To była Emily. Zapomniałam o niej! Z zapałem kliknęłam "odbierz".
-Cześć Veronica, czemu nie przyszłaś wczoraj do mnie?-zapytała.
-Przepraszam, ale miałam mały wypadek, sory ale jestem umówiona, spotkajmy się jutro o 12:30 pod kinem, cześć!
I rozłączyłam się. Byłam już spóźniona. Szybko dokończyłam malować usta i wyszłam przed dom. Tam czekał na mnie Zayn z kwiatami.
-Cześć.
-Hej.
-Przepraszam, że musiałeś czekać, ale zadzwonił telefon i....
-Spoko, rozumiem. Zdarza się.
Zaprowadził mnie do swojego czarnego ferrari i pojechaliśmy. Nie wiedziałam dokładnie, gdzie ale ważne było to, że jest przy mnie.
-Słuchaj, bardzo dziękuję ci za wszystko, co dla mnie zrobiłeś.
-To wszystko to drobnostki. Na prawdę nie przejmuj się.
Po piętnastu minutach dojechaliśmy do eleganckiej restauracji. Wyszliśmy i usiedliśmy przy zarezerwowanym dla nas stole.
Jak myślicie, co się potem działo? Możecie pisać swoje propozycje w komentarzach :>
-Halo?-Odebrał.
-Cześć, tu Veronica. Mam pytanie, czy moglibyśmy się spotkać o 19?
-No jasne,przyjadę po ciebie o 18:30. I rozłączył się...
Całkowicie wtedy nie obchodziło mnie, skąd wytrzasnął mój adres. Ważniejsze było to, że wreszcie się z nim spotkam! Gdy była już 17, zaczęłam się szykować.Gdy zaczęłam malować usta moją pomadką z Avon zadzwonił telefon. To była Emily. Zapomniałam o niej! Z zapałem kliknęłam "odbierz".
-Cześć Veronica, czemu nie przyszłaś wczoraj do mnie?-zapytała.
-Przepraszam, ale miałam mały wypadek, sory ale jestem umówiona, spotkajmy się jutro o 12:30 pod kinem, cześć!
I rozłączyłam się. Byłam już spóźniona. Szybko dokończyłam malować usta i wyszłam przed dom. Tam czekał na mnie Zayn z kwiatami.
-Cześć.
-Hej.
-Przepraszam, że musiałeś czekać, ale zadzwonił telefon i....
-Spoko, rozumiem. Zdarza się.
Zaprowadził mnie do swojego czarnego ferrari i pojechaliśmy. Nie wiedziałam dokładnie, gdzie ale ważne było to, że jest przy mnie.
-Słuchaj, bardzo dziękuję ci za wszystko, co dla mnie zrobiłeś.
-To wszystko to drobnostki. Na prawdę nie przejmuj się.
Po piętnastu minutach dojechaliśmy do eleganckiej restauracji. Wyszliśmy i usiedliśmy przy zarezerwowanym dla nas stole.
Jak myślicie, co się potem działo? Możecie pisać swoje propozycje w komentarzach :>
ROZDZIAŁ 1
-Veronica!-usłyszałam głos Emily.
Odwróciłam się i spojrzałam na nią. Powiedziałam:
-Co chcesz?
-Możemy się spotkać o 18:00?-spytała się.
Ja odpowiedziałam, że tak. Jednak po chwili straciłam przytomność. Wszystkie wspomnienia były jakby przede mną. Poczułam się, tak jakbym latała.
Obudziłam się w cudzym domu. Zaczęłam krzyczeń i piszczeć, tupać, bo myślałam, że to było porwanie. Jednak to było coś o wiele przyjemniejszego. Leżałam na wygodnym, dużym łóżku, w pięknym pokojem z widokiem na morze. Po chwili podszedł do mnie jakiś chłopak. Zaczął ze mną rozmawiać.
-Już spokojnie, nie martw się.-powiedział.
-Jesteś całkowicie bezpieczna. Nazywam się Zain, ale mówią na mnie Zayn. Walnęłaś w słup i byłaś nieprzytomna. Znalazłem cię na chodniku przy kinie. Pomyślałem, że jeszcze ci może się coś stać i zabrałem cię ze sobą.
-Jaa... Przepraszam. Myślałam, że ktoś mnie porwał. Nazywam się Veronica. Mój ojciec jest Anglikiem. Kocham farbować włosy i bardzo lubię anime.
-Słuchasz rapu?-spytał się.
-Tak, a co?
-Widać, po twojej koszulce.-uśmiechnął się.
Był piękny dzień. Słońce świeciło, znajdowałam się w pięknym domu z uroczym chłopakiem. Myślałam, że to sen.
-To, może ja już pójdę, nie będę ci przeszkadzać. Na pewno masz inne zajęcie niż opiekowanie się jakąś wariatką.-spytałam.
-Leż, prześpij się, a ja zawołam cię na śniadanie.-wypowiedział to tak uroczo, że aż się uśmiechnęłam.
-No dobrze...
Zaczęłam myśleć, co by to było gdyby nie on. Może byłabym w szpitalu, albo u jakiś porywaczy? Nie potrzebnie się tak bałam. Porozmawiam z nim.
-Veronica, śniadanie już jest!-wykrzyknął z dołu willi.
Zeszłam powoli długimi schodami. Na dole czekał duży stół z rozłożonymi talerzami i jedzeniem.
-Czym się zajmujesz na co dzień?-spytał.
-Jestem w liceum, planuję pójść na studia artystyczne.
-Bardzo ciekawe, a tak w ogóle ile masz lat?-zapytał.
-17.
-A ja 19.-odpowiedział.
Zjedliśmy śniadanie w milczeniu. Zain, tak zwany Zayn, dał mi swój numer telefonu i kazał dzwonić w razie potrzeby. Podziękowałam i wyszłam.
Mam nadzieję, że podobał wam się ten rozdział. Niedługo pojawi się kolejny :).
Odwróciłam się i spojrzałam na nią. Powiedziałam:
-Co chcesz?
-Możemy się spotkać o 18:00?-spytała się.
Ja odpowiedziałam, że tak. Jednak po chwili straciłam przytomność. Wszystkie wspomnienia były jakby przede mną. Poczułam się, tak jakbym latała.
Obudziłam się w cudzym domu. Zaczęłam krzyczeń i piszczeć, tupać, bo myślałam, że to było porwanie. Jednak to było coś o wiele przyjemniejszego. Leżałam na wygodnym, dużym łóżku, w pięknym pokojem z widokiem na morze. Po chwili podszedł do mnie jakiś chłopak. Zaczął ze mną rozmawiać.
-Już spokojnie, nie martw się.-powiedział.
-Jesteś całkowicie bezpieczna. Nazywam się Zain, ale mówią na mnie Zayn. Walnęłaś w słup i byłaś nieprzytomna. Znalazłem cię na chodniku przy kinie. Pomyślałem, że jeszcze ci może się coś stać i zabrałem cię ze sobą.
-Jaa... Przepraszam. Myślałam, że ktoś mnie porwał. Nazywam się Veronica. Mój ojciec jest Anglikiem. Kocham farbować włosy i bardzo lubię anime.
-Słuchasz rapu?-spytał się.
-Tak, a co?
-Widać, po twojej koszulce.-uśmiechnął się.
Był piękny dzień. Słońce świeciło, znajdowałam się w pięknym domu z uroczym chłopakiem. Myślałam, że to sen.
-To, może ja już pójdę, nie będę ci przeszkadzać. Na pewno masz inne zajęcie niż opiekowanie się jakąś wariatką.-spytałam.
-Leż, prześpij się, a ja zawołam cię na śniadanie.-wypowiedział to tak uroczo, że aż się uśmiechnęłam.
-No dobrze...
Zaczęłam myśleć, co by to było gdyby nie on. Może byłabym w szpitalu, albo u jakiś porywaczy? Nie potrzebnie się tak bałam. Porozmawiam z nim.
-Veronica, śniadanie już jest!-wykrzyknął z dołu willi.
Zeszłam powoli długimi schodami. Na dole czekał duży stół z rozłożonymi talerzami i jedzeniem.
-Czym się zajmujesz na co dzień?-spytał.
-Jestem w liceum, planuję pójść na studia artystyczne.
-Bardzo ciekawe, a tak w ogóle ile masz lat?-zapytał.
-17.
-A ja 19.-odpowiedział.
Zjedliśmy śniadanie w milczeniu. Zain, tak zwany Zayn, dał mi swój numer telefonu i kazał dzwonić w razie potrzeby. Podziękowałam i wyszłam.
Mam nadzieję, że podobał wam się ten rozdział. Niedługo pojawi się kolejny :).
BOHATEROWIE
Ja- Weronika Smith
Jestem 17-letnią dziewczyną, która mieszka w Polsce, w Gorzowie Wlkp. Jestem zwariowana, kocham farbować włosy i robić ombre. Nigdy wcześniej nic nie słyszałam o 1D, ale gdy zdarzył się wypadek, przestałam słuchać rapu, który kochałam i się przestawiłam. Bardzo lubię anime. Mój ojciec jest Anglikiem.
To ja:

Zayn Malik:
Jest jednym z członków 1D. Wszyscy mówią na niego Zayn, a tak na prawdę nazywa się Zain. Ma dużo sióstr. Wystartował w XFactorze w 2010 roku i zajął 3 miejsce. Wychodził już z grupą, czyli One Direction. Kocha śpiewać

Moja najka-Emily Evelin
Jej ojciec jest także Anglikiem. Ma 17 lat. Poznałyśmy się w Anglii. Mieszka w Gorzowie Wlkp. To ona powiedziała mi po wypadku, że Zayn jest wokalistą 1D, ponieważ ona ich słucha. Pomogła mi w wielu sprawach. Nie na widzi anime i nie ma włosów ombre.

A teraz trochę o prawdziwej mnie.
Mieszkam w Polsce. Nazywam się Julka. Kocham 1D a najbardziej Zayna. Blog będzie całkowicie o 1D a raczej o moich przygodach. Zapraszam do czytania :).
Jestem 17-letnią dziewczyną, która mieszka w Polsce, w Gorzowie Wlkp. Jestem zwariowana, kocham farbować włosy i robić ombre. Nigdy wcześniej nic nie słyszałam o 1D, ale gdy zdarzył się wypadek, przestałam słuchać rapu, który kochałam i się przestawiłam. Bardzo lubię anime. Mój ojciec jest Anglikiem.
To ja:
Zayn Malik:
Jest jednym z członków 1D. Wszyscy mówią na niego Zayn, a tak na prawdę nazywa się Zain. Ma dużo sióstr. Wystartował w XFactorze w 2010 roku i zajął 3 miejsce. Wychodził już z grupą, czyli One Direction. Kocha śpiewać
Moja najka-Emily Evelin
Jej ojciec jest także Anglikiem. Ma 17 lat. Poznałyśmy się w Anglii. Mieszka w Gorzowie Wlkp. To ona powiedziała mi po wypadku, że Zayn jest wokalistą 1D, ponieważ ona ich słucha. Pomogła mi w wielu sprawach. Nie na widzi anime i nie ma włosów ombre.
A teraz trochę o prawdziwej mnie.
Mieszkam w Polsce. Nazywam się Julka. Kocham 1D a najbardziej Zayna. Blog będzie całkowicie o 1D a raczej o moich przygodach. Zapraszam do czytania :).
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)