sobota, 11 stycznia 2014

ROZDZIAŁ 1

-Veronica!-usłyszałam głos Emily.
Odwróciłam się i spojrzałam na nią. Powiedziałam:
-Co chcesz?
-Możemy się spotkać o 18:00?-spytała się.
Ja odpowiedziałam, że tak. Jednak po chwili straciłam przytomność. Wszystkie wspomnienia były jakby przede mną. Poczułam się, tak jakbym latała.
Obudziłam się w cudzym domu. Zaczęłam krzyczeń i piszczeć, tupać, bo myślałam, że to było porwanie. Jednak to było coś o wiele przyjemniejszego. Leżałam na wygodnym, dużym łóżku, w pięknym pokojem z widokiem na morze. Po chwili podszedł do mnie jakiś chłopak. Zaczął ze mną rozmawiać.
-Już spokojnie, nie martw się.-powiedział.
-Jesteś całkowicie bezpieczna. Nazywam się Zain, ale mówią na mnie Zayn. Walnęłaś w słup i byłaś nieprzytomna. Znalazłem cię na chodniku przy kinie. Pomyślałem, że jeszcze ci może się coś stać i zabrałem cię ze sobą.
-Jaa... Przepraszam. Myślałam, że ktoś mnie porwał. Nazywam się Veronica. Mój ojciec jest Anglikiem. Kocham farbować włosy i bardzo lubię anime.
-Słuchasz rapu?-spytał się.
-Tak, a co?
-Widać, po twojej koszulce.-uśmiechnął się.
Był piękny dzień. Słońce świeciło, znajdowałam się w pięknym domu z uroczym chłopakiem. Myślałam, że to sen.
-To, może ja już pójdę, nie będę ci przeszkadzać. Na pewno masz inne zajęcie niż opiekowanie się jakąś wariatką.-spytałam.
-Leż, prześpij się, a ja zawołam cię na śniadanie.-wypowiedział to tak uroczo, że aż się uśmiechnęłam.
-No dobrze...
Zaczęłam myśleć, co by to było gdyby nie on. Może byłabym w szpitalu, albo u jakiś porywaczy? Nie potrzebnie się tak bałam. Porozmawiam z nim.
-Veronica, śniadanie już jest!-wykrzyknął z dołu willi.
Zeszłam powoli długimi schodami. Na dole czekał duży stół z rozłożonymi talerzami i jedzeniem.
-Czym się zajmujesz na co dzień?-spytał.
-Jestem w liceum, planuję pójść na studia artystyczne.
-Bardzo ciekawe, a tak w ogóle ile masz lat?-zapytał.
-17.
-A ja 19.-odpowiedział.
Zjedliśmy śniadanie w milczeniu. Zain, tak zwany Zayn, dał mi swój numer telefonu i kazał dzwonić w razie potrzeby. Podziękowałam i wyszłam.

Mam nadzieję, że podobał wam się ten rozdział. Niedługo pojawi się kolejny :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz