Po chwili podszedł do nas kelner. Spytał się co podać. Zayn, jak też Zain zamówił pizzę hawaii, a ja poprosiłam o kalmary. Wzięłam tak samo jak Zayn pepsi. Po 5 minutach ponownie zjawił się kelner. Od razu podał rachunek. Kątem oka zobaczyłam, że to wszystko kosztowało go 900 zł. Spytałam się go, czy mam za siebie zapłacić? On się tylko zaśmiał. W okolicy był park. Pojechaliśmy tam. Zaczęliśmy po nim chodzić. Kompletnie nie wiedziałam, gdzie jestem. Nie znałam tej okolicy. Po chwili Zayn złapał mnie za rękę. Nie wiem, czy wyczuł, że się boję. Ale od razu uspokoiłam się.
-Już lepiej?
-Tak.-powiedziałam nieśmiało.
Poszliśmy dalej. Potem odwiózł mnie do domu. Na koniec pocałował mnie w policzek.
Podziękowałam i weszłam do domu.
Jak zwykle nikogo nie było. Włączyłam telefon. Nieodebrane połączenia: Emily *50
Byłam na siebie wściekła. Próbowałam się do niej dodzwonić. Nie odbierała. Ale to było chyba jasne, przecież była 23 godzina.
Przebrałam się w piżamę i poszłam spać.
.......................................................................
Obudziłam się o 10. Szybko ubrałam, się zjadłam śniadanie i poszłam do Emily. Tam zastałam jej zapłakaną mamę. Powiedziała mi, że Emi leży w szpitalu.
-A co się jej stało?
-Próbowała się zabić.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz