sobota, 11 stycznia 2014

ROZDZIAŁ 2

Całkowicie zapomniałam o Emily. Była już jakaś 13 kiedy wróciłam do domu. Rodzice nie przejmowali się tym, gdzie byłam przez całą noc. Widocznie nie było ich w domu. No tak! Miałam o 18 spotkać się z Emily... Ale. To miało być wczoraj. Szybko wyciągnęłam telefon z kieszeni, a przy okazji z numerem telefonu do Zaina. Pierwsze co zrobiłam, to zadzwoniłam do niego.
-Halo?-Odebrał.
-Cześć, tu Veronica. Mam pytanie, czy moglibyśmy się spotkać o 19?
-No jasne,przyjadę po ciebie o 18:30. I rozłączył się...
Całkowicie wtedy nie obchodziło mnie, skąd wytrzasnął mój adres. Ważniejsze było to, że wreszcie się z nim spotkam! Gdy była już 17, zaczęłam się szykować.Gdy zaczęłam malować usta moją pomadką z Avon zadzwonił telefon. To była Emily. Zapomniałam o niej! Z zapałem kliknęłam "odbierz".
-Cześć Veronica, czemu nie przyszłaś wczoraj do mnie?-zapytała.
-Przepraszam, ale miałam mały wypadek, sory ale jestem umówiona, spotkajmy się jutro o 12:30 pod kinem, cześć!
I rozłączyłam się. Byłam już spóźniona. Szybko dokończyłam malować usta i wyszłam przed dom. Tam czekał na mnie Zayn z kwiatami.
-Cześć.
-Hej.
-Przepraszam, że musiałeś czekać, ale zadzwonił telefon i....
-Spoko, rozumiem. Zdarza się.
Zaprowadził mnie do swojego czarnego ferrari i pojechaliśmy. Nie wiedziałam dokładnie, gdzie ale ważne było to, że jest przy mnie.
-Słuchaj, bardzo dziękuję ci za wszystko, co dla mnie zrobiłeś.
-To wszystko to drobnostki. Na prawdę nie przejmuj się.
Po piętnastu minutach dojechaliśmy do eleganckiej restauracji. Wyszliśmy i usiedliśmy przy zarezerwowanym  dla nas stole.

Jak myślicie, co się potem działo? Możecie pisać swoje propozycje w komentarzach :>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz